Z Okruchów Życia do Shounena – To Your Eternity
Zapewne większość z was słyszała (a i pewnie spora część widziała lub czytała) o Koe no Katachi/ A Silent Voice. Mangę stworzyła młoda i utalentowana Yoshitoki Ooima. Tytuł opowiada historie o dziewczynie, która jest niepełnosprawna – cierpi na głuchotę. Z tego powodu jest prześladowana przez jednego ze swoich kolegów z klasy. Kilka lat później wspomniany wcześniej chłopiec (teraz już mężczyzna) próbuje sobie poradzić z wyrzutami sumienia związanymi z byciem prześladowcą w dziecięcych latach. Próbuje on odpokutować za swoje niecne czyny. Los sprawia, że zaprzyjaźnia się on ze swoją „ofiarą” z dziecięcych lat. Prowadzi to do wielu naprawdę smutnych, przerażających oraz wzruszających scen. Autorka doskonale bawi się nami, grając nam na emocjach i niejednokrotnie doprowadza do łez. Prezentuje nam również wspaniale napisanych bohaterów. Na oczach widza dojrzewają i przechodzą ogromne zmiany co sprawia, że postać, której na początku będziemy nienawidzić, później pokochamy.

Czas ruszyć dalej
Niestety bądź też stety tytuł jest już zakończony, a co za tym idzie, autorka pracuje nad nowym tytułem, bo jak powszechnie wiadomo, kto się nie rozwija, ten się cofa. To Your Eternity – tak właśnie nazywa się nowa manga Yoshitoki. Jest ona całkowitym przeciwieństwem jej poprzedniego tytułu. Z okruchów życia do pełnej brutalności i dynamicznych scen walk. Tytuł również nie stroni od bardzo krwawych i często drastycznych scen.

Nieśmiertelna sfera
Tytuł opowiada historię nieśmiertelnego bytu powszechnie nazywanym Fushi. Na początku jest on sferą, by potem przeobrażać się w wiele stworzeń oraz osób. Żeby to nie było zbyt proste, żeby przemienić się w jakąś istotę, główny bohater musi ją znać i ta istota musi być martwa. Jak więc możecie się domyślać, droga głównego bohatera będzie pełna cierpienia. Fushi będzie cierpieć i psychicznie i fizycznie. Jako, iż jest on nieśmiertelny, nic nie jest w stanie go zabić, ale nie oznacza to, że nie odczuwa on bólu. Wręcz przeciwnie, czuje go on równie mocno co jego śmiertelni przyjaciele. Co gorsza, z powodu nieśmiertelności musi on cierpieć przez setki lat. Nie może mieć nawet chwili spokoju z powodu głównego „przeciwnika”. Powszechnie jest znany pod nazwą „knockers” i nikt tak naprawdę nie wie, czym jest i czego chce. Wiadomo jedynie, że może kraść postacie, jakie przybierać główny bohater.
Krew, pot i łzy
Tak jednym zdaniem można opisać ten tytuł. Zabierając się do czytania, nie sądziłem, że będzie miał na mnie, aż taki wpływ. Już pierwsze rozdziały wstrząsnęły mną bardziej niż niejedna znana mi manga. Oczywiście mogłem się tego spodziewać po poprzednim dziele autorki, która granie na emocjach odbiorcy opanowała do perfekcji. Udowadnia to w kolejnych tomach, gdzie non stop trzyma nas w napięciu, sprawiając, że nieumyślnie zastanawiamy się, co będzie dalej. Tytuł nadal wychodzi, więc na ten moment nie wiadomo, w ilu tomach zamknie się historia. Osobiście mam tylko nadzieje, że zakończenie będzie równie satysfakcjonujące co reszta lektury.

Ku Twej Wieczności

Tytuł jest dostępny w Polsce dzięki uprzejmości wydawnictwa Kotori. Został wydany pod bardzo przyjemnym tytułem – Ku Twej Wieczności. Obecnie liczy sobie 9 tomów, co oznacza, że brakuje nam 3 tomów, aby być na bieżąco z Japonią. Osobiście uważam, że jest to doskonały czas, aby zacząć zbierać i zapoznać się z tym naprawdę fenomenalnym tytułem.
Niespodziewana adaptacja
W czasie pisania tego tekstu To Your Eternity dostało zapowiedź animowanej adaptacji! Na razie dostaliśmy jedynie plakat promocyjny, projekty postaci (które niestety nie napawają optymizmem) i datę premiery zaplanowaną na październik tego roku. Przeciwnicy czytania mang mogą śmiało poczekać na anime, a entuzjastów czarno-białych komiksów zachęcam do zapoznania się z wersją papierową. Zapewniam, że się nie zawiedziecie!
