Ogień — zbawienie czy przekleństwo? — Fire Force

Ogień był znany człowiekowi już od niepamiętnych czasów. Wielofunkcyjny, łatwy w stworzeniu, pomocny — tak kilkoma słowami można opisać ten żywioł. Wydaje mi się, iż wszyscy zgodzicie się ze mną, że gdyby nie prosty płomyczek, społeczeństwo nie byłoby w tym miejscu, w którym jest. Nawet mitologia Grecka w micie o Prometeuszu próbuje nam przekazać, jak ważny jest płomień dla człowieka.

Nie bez powodu ogień zaliczamy do jednego z czterech głównych żywiołów. Jest on niesamowicie nieobliczalny i rzec można, że nie da się go w pełni opanować. Tylko czy aby na pewno?

Przeklęty żywioł

Fire Force opowiada właśnie o walce strażaków z ogniem. Niech was jednak nie zmyli ta prosta otoczka. Tak naprawdę tym ogniem są ludzie, którzy z tajemniczego powodu zamieniają się w ogniste potwory zwane płomiennymi. Zadaniem naszych “strażaków” jest ugaszenie — a tak naprawdę eliminacja tych potworów. Jak możecie się domyślać, nasza przeciwpożarowa brygada nie składa się tylko ze zwykłych ludzi. Należą do niej osobniki, którym udało się przetrwać tzw. ludzki zapłon — zamieniający ludzi w płomiennych. Dzięki temu takie osoby mogą kontrolować ogień swoją wolą (nazywani są drugą generacją) albo samemu wywoływać ów ogień (trzecia generacja). Powszechnie nazywa się ich pirokinetykami.

Do takiej właśnie trzeciej generacji należy nasz główny bohater — Shinra Kusakabe. Uzyskał on swoje moce jako dziecko podczas strasznego pożaru, podczas którego zmarła jego mama oraz brat. Od tego czasu bohater dostał łatkę demona, ponieważ wszyscy uważają, że to on był przyczyną pożogi. Nie ulega on jednak presji otoczenia i stara się przekonać wszystkich, że tak naprawdę jest niewinny oraz powinien być nazywany bohaterem.

Nie igraj z ogniem

Twórca Fire ForceAtsushi Ōhkubo, może być wam znany dzięki serii Soul Eater. Opowiada historię Maki i jej partnera o imieniu Soul, który jest tzw. ludzką bronią. Udają się oni do akademii prowadzonego przez niejakiego Shinigamiego. Starają się uczynić ze swojej broni Kosę Śmierci, zbierając 99 ludzkich dusz oraz jedną duszę wiedźmy. Niestety nie jest to proste zadanie.

Autor ma już spore doświadczenie w rysowaniu, (jak i umiejętności prowadzenia historii) dzięki czemu otrzymaliśmy — w mojej opinii, najlepiej narysowany ogień, jaki można zobaczyć w mangach. Tak samo płomienni wyglądają naprawdę niesamowicie i często ich widok potrafi zamrozić krew w żyłach.

Ogień na dużym ekranie

Z odwzorowaniem tego piekielnego żywiołu wspaniale poradziło sobie studio David Production — najbardziej znane z animacji słynnej serii JoJo’s Bizarre Adventure. Jakość adaptacji stoi na bardzo wysokim poziomie. Czuć, że studio wiedziało co robi, dzięki czemu dostaliśmy anime, które może się pochwalić świetną oprawą audiowizualną. Animacja momentami potrafi zaprzeć dech w piersi, już nie wspominając o unikalnym klimacie.

cała esencja klimatu w Fire Force

Filozoficzny shōnen

Fire Force na pierwszy rzut oka może wydawać się głupim, typowym shōnenem z garścią wciśniętego na siłę fan serwisu. Jednak im dalej w las, tym bardziej uświadamiamy sobie, jak bardzo byliśmy w błędzie. Tytuł ten porusza masę głębokich i mocno filozoficznych tematów skłaniających czytelnika do myślenia. Zdecydowanie nie jest tym, czym na początku się wydaje. Główny motyw walki dobra ze złem z biegiem czasu zaczyna coraz bardziej się zacierać. Autor wręcz zmusza nas do zastanawiania się nad sensem dobra i zła. Pod pozorem komediowej i durnej otoczki przekazywane nam są bardzo nietypowe tematy, które niejednokrotnie sprawią, że (i nie, tutaj nie żartuje) zwątpimy w sens swojego istnienia razem z bohaterami. Poruszane są również problemy religijne, jak i katastroficzne. Po jakimś czasie zaczynamy rozumieć, że w tym tytule nie możemy oceniać nikogo na podstawie ich wizerunku i zachowania.

im dłużej się patrzy na to zdjęcie tym bardziej przerażające się wydaje

Manga czy anime?

Zwykle, jako zagorzały fan czarno-białych komiksów powiedziałbym, że bardziej polecam mangę od anime, lecz w tym wypadku rekomenduje oba. Anime głównie dla wspaniałej animacji i cudownego klimatu, a mangę dla fantastycznej kreski i dalszej fabuły, która nie została jeszcze zaanimowana.

Warto wspomnieć, że tytuł jest wydawany w języku polskim przez wydawnictwo Waneko. W momencie publikacji tego tekstu do sklepów trafił właśnie trzeci tom tego znakomitego tytułu. Zachęcam do wspierania wydawnictwa i dania szansy tytułowi, który może was mocno zaskoczyć.

Od małej iskry do dużego płomienia

Fire Force to zdecydowanie nie jest seria dla każdego. Obecny co jakiś czas fan serwis i lekko kiblowy humor mogą zniechęcać. Jednak jeżeli przymknie się na to oko, to dostajemy naprawdę znakomity tytuł ze wspaniałymi bohaterami oraz wciągającą, a przede wszystkim mroczną fabułą. Osobiście gorąco serie polecam i zachęcam każdego do zapoznania się z nią.