Oko Horusa, które stało się symbolem wywyższenia

Kobiety w dawnych czasach nie miały łatwego życia. Często sprowadzane do roli zwykłej gosposi, która nie potrzebowała wykształcenia, lub do damy, która miała być dodatkiem do towarzystwa na przyjęciach. Nie mogły zajmować wysokich stanowisk, a o majątku decydował mąż. Jak jednak wiadomo, są wyjątki od reguły i takie bardzo podziwiamy. Można tu wymienić choćby Joannę d’Arc, Hürrem lub naszą Emilię Plater.

Nie każda chciała dać zamknąć się w czterech ścianach lub wysłuchiwać, co jej wypada a co nie. U niektórych ambicja wzięła górę, nawet jeśli obejmowały wysokie stanowiska lub posiadały bogactwa nie z tej ziemi (a raczej małżonek). Nawet w starożytności istniały wykształcone kobiety, jak np. Hypatia z Aleksandrii, którą spotkał okrutny los ponieważ uważano, że mądrość i wiedzę zawdzięcza siłom nieczystym. Dzięki Chie Inudoh mamy możliwość poznać kolejną, charakterystyczną, kobiecą postać żyjącą w Starożytnym Egipcie. Pragnęła osiągnąć więcej niż ktokolwiek by się tego spodziewał.

Pomimo że…

Kobieta nie może zostać faraonem.

Takie słowa usłyszała młoda Hatszepsut – córka faraona Totmesa I, którego bardzo podziwiała. Od dziecka próbowała przegonić swoich braci, walcząc z nimi na miecze czy strzelając z łuku. Tak jak i oni chciała mieć dobre wykształcenie, więc dawała z siebie wszystko, żeby nie być gorsza. Jej celem było przejęcie tronu po ojcu, lecz problemem była płeć.

Młoda Hatszepsut

Mimo że kobieta w Starożytnym Egipcie była wysoko postawiona, to nadal miała mniej praw od mężczyzn. Objęcie roli królowej czy regentki zwiększało wpływy, ale i tak o wielu sprawach decydowali kapłani Amona. Dla Hatszepsut takie stanowisko nie przyniosłoby satysfakcji, pragnęła bowiem zostać prawdziwym faraonem, który rządziłby krajem bez żadnych przeszkód. Po śmierci ojca władzę przejął jej przyrodni brat Totmes II, który pojął ją za żonę, a ona sama otrzymała tytuł Wielkiej Małżonki Królewskiej.

Długo walczyła o najważniejszą pozycję w Starożytnym Egipcie.

Największą przeszkodą stał się jej mąż, który przy każdej możliwej okazji poniżał Hatszepsut, sprowadzając ją do roli żony mającej rodzić faraonowi synów. Bohaterka na początku, mimo wszystko starała się zachować swoje dziewictwo aby skupić się na sprawach państwa. Często uczestniczyła w audiencjach i naradach. Niestety kapłani Amona byli nieugięci i większość rozwiązań, które proponowała, odrzucali. Na szczęście u swego boku miała sojusznika, zgadzającego się na plany królowej, dzięki czemu Hatszepsut mogła zwiększać swoje wpływy.

Poznajemy też poboczne postacie, które będą ułatwiać lub też utrudniać życie przyszłej faraon. Pojawia się Senenmut, wysoki urzędnik, który będzie dążył do objęcia przez Hatszepsut tronu, jak i Sothis, nałożnica faraona, która rodząc syna, może stać się zagrożeniem dla głównej bohaterki.

Hatszepsut jako faraon

Oko Horusa to manga pełna intryg, skupiająca się głównie wokół dworskiego życia i polityki, a mniej na wojnach i walkach. Autorka starała się tworzyć fabułę zgodną z historycznymi faktami, chociaż zdarzały się momenty, które nie mają potwierdzenia w źródłach (na co tłumacz zwraca uwagę na końcu tomu). Dzięki wydawnictwu Studio JG mamy możliwość przeczytania tej mangi w Polsce. Gorąco zachęcam do zakupu, zwłaszcza że cała historia powinna się zmieścić w mniej niż 10 tomach. Cieszę się że takie komiksy powstają, ponieważ dzięki temu każdy może poznać postacie i wydarzenia historyczne, o których tak mało mówi się w szkole. Mam nadzieję że takich mang powstanie jeszcze więcej.